Spawarka

15.1.12

Generała zmysł czternasty

Na ul. Wyznaczników Macierzy mieszka mała Wyjątek.
W zasadzie to nie mieszka, tylko myje zęby, a do tego nie miewa czasami wszędzie gdzieniegdzie.
Jej godzina przypomina całkowanie przez obwód, tyle że wymaga to zaiście dramatycznej mandarynki.
Takie mandarynki można spotkać tylko po podaniu odpowiedniego hasła, gdy przez podstawienie otrzymuje się bardzo popularnego rodzaju cztery i dwie jednostki urojone czegoś, co nie do końca wiadomo czym nie jest. Bywa, że i wiadomo, ale wtedy już nie można liczyć na mandarynki. Pozostają jedynie kwaterniony. To takie małe wieloryby, które najlepiej doładowywać przez port USB, choć bywają też wersję na ropę, gaz ziemny, węgiel drzewny i kamienny,  trzcinę energetyczną,  pestki winogron, pestki rowerowe, hamulce do tortu, automatyczne suszarki rzeczne, zbuntowanych Nowozelandczyków, a nawet na byty bliżej nieokreślone, ale i tak wszyscy kupują wersję na korbkę. Wyjątek nie karmi tych żyjątek, chyba że jest piątek, wtedy wybiera przepiękny zakątek i na początek degustuje zapas pamiątek, a gdy już jej się urwie wątek przysypia sobie czasu kawalątek.
Na ul. Potęgowych Szeregów mieszka duże Tabletka.
W zasadzie to nie mieszka, tylko dwa mieszki, pełne złota i diamentów, pełne skarbów i prezentów, pełne mocy i potęgi, proste, krzywe i okręgi! Wszystkie razem, w jednym worze, każdy jest w innym kolorze. Jeden w paski, drugi w kropki, trzeci dziś zamówił czopki. Kurier przyjdzie, mu przekaże, a on sam zapłaci w barze.
Na ul. Kwadratury Koła mieszka średni Zawiadomienie.
W zasadzie to nie ma jabłek. W przedsadzie też nie. Jabłka są tylko w sadzie. Nigdzie indziej. Bo gdzie indziej to są mandarynki, no chyba że są kwaterniony.

21.12.11

Dysfunkcja wirtualnej propriocepcji

Lewa nerka płynęła żabką, tak samo jak prawa, która płynęła kraulem. Natomiast środkowa zdecydowanie ważkim krokiem postanowiła zamienić się w obsydianowy niebyt. Prawie by to się jej udało, gdyby nie nagła aglutynacja jej czynników składowych, z pancerną golarką dla turkuci podjadków włącznie. Ostatecznie zginęła więc okrutną śmiercią w suchej sadzawce bardzo niedaleko miejsca wydającego absolutnie paraliżujące ilości aromatu kawy, zakładając że jest poniedziałek. Zakupienie dwóch katalizatorów oraz pięciu lub sześciu decybeli trinitrotoluenu wątpliwej jakości podług staro-cerkiewnosłowiańskiego rytuału zdecydowanie poprawiło sytuację, szczególnie biorąc pod uwagę że docelowym miejscem rozszczepienia była proksymalna część owej osławionej koncepcji. 46000 lat później rozradowane powieki usnuły z tego legendę, pod pozorem której wprowadzono nakaz drapania się w lewą wątrobę sąsiada. No to wio!

21.11.10

Precesja pszczoły nieskończenie asymetrycznej

Eksperyment 2.72: Coś dla bioelektroterapeuty

Całkowanie przez obwód dało w wyniku nieskorelowane harmoniczne w dziedzinie włóknistych grup patefonowych. Pasmo ekstremum w obszarze przewodzenia należało stłumić formą kwadratową. Macierz przejścia z bazy do bazy okazała się nieprzydatna 4 razy. Naniesiono poprawki przy pomocy transformaty aksjomatycznej trzeciego stopnia. Wyciskacz rozdziałów wymagał ponownego nasączenia neuroprzekaźnikami transamidazy, co doprowadziło do eksperymentu 3.14.

Eksperyment 3.14: Coś dla Abstrakcjonistów wyższego rzędu

Obustronne nieswoiste ataki laktozopodobnego hydraulika zakończyły się generalnie rzecz ujmując tachykardią wieszaka. Mięsień bezgłowy przedniego płata potylicznego, ten połączony w topologii torusa z rdzeniem kolanowym wykazał agnozję odwrotnej strony wezgłowia. Wkłucie w obwolucie nie przyniosło satysfakcjonujących rezultatów. Co gorsza, lewa strona kieliszka leżała w jawnym konflikcie serologicznym z jej odpowiednikiem po prawej. Zostaliśmy zmuszeni do wykonania nieinwazyjnego usunięcia egzoprotezy komórek sitowia. Leszczyna podupadła.

18.7.10

Pikawa von Estrogenowa

Beczką kółeczko nasmaruj ciasteczko, teczką dziateczko skitraj mleczko.
Nowa bąblowa gitara jądrowa, stara miętowa armia poborowa.
Plastyczny, praktyczny dynamit aromatyczny, korsarz monolityczny.
Skrajna pierdoła, kobieta wesoła, kiedy masz doła wypij rosoła.
Taczki - pływaczki demolują kaczki, uciekaj przed burzą bo kradną laczki.
Bataty i armaty ładują zaświaty, nie bój się zboża - wyciągaj granaty!

A teraz powoli, z deficytem soli, gdy głowa Cię boli nie traf do niewoli.
Krótko, na temat, potężny dylemat. Całkiem poważnie, to nie żaden schemat.

16.7.10

Powidok powidła

Pleksiglas - alternatywny sposób hodowania podejrzanych o przeciskanie mrugających kolan stowarzyszeń nieświeżego karaczana. Jego podgatunki występują nielicznie pod terenami dzisiejszych ścięgien siedmiogłowych. Należy zwrócić szczególną uwagę na niezauważalnie podchwytliwe odblaski trombocytów.

Alternator - pradawne zioło uspokajające roztrzęsione po wibracjach ukośne gromady pędzących na wstecznym ćwierćnutek kongresowych. Używane także przez dywanowe fankluby kłódek przypadkowo sąsiadujących w środy z zestresowanymi uszczelkami siły odśrodkowej. Od 17:24 zakazane z powodów niezrozumiałych dla przeciętnego żuczka gnojarka na ukos.

Intubacja - zjawisko występujące w ekstremistycznych zgromadzeniach chrabąszczy w czasie świąt 34-lecia zardzawienia doskonałego falsyfikatu rolfoka zapasowego. Rzadkie sprawozdania z uczestnictwa w nim w roli koronowanej dyszy donoszą przynajmniej w jakimś stopniu częściowe wyswobodzenie korzeni tego rytuału z sufitowych szyderców pektyny.

Komutator - pojęcie z dziedziny astrobiologii oznaczające wyjątkowo nieudane próby przekonania mięsożernego wieszaka do rozpoczęcia terapii mającej na celu minimalizację precesji bąka w warunkach ciężkiego aquaplanningu.

15.7.10

Rymowanki babci Hanki Nadnercze

Z dawna, z lasu, z pól mięsistych,
w nodze pawia z mrówek bystrych,
w bardzo tęgim kafla wzorze,
smażą sobie na motorze
Henryk, Mietek i Tęgiwał,
ten, co budyń powyrywał,
smażą, pieką, drapią babcię
która zapłodniła kapcie.

Henryk krzyczy: kombinerki!
Przybiegają dwa ratlerki.
Mietek kopnął je w sznurówkę,
głaszcząc czule swą lokówkę.
A Tęgiwał na to z tego:
Drap się w kosmos, mój kolego.
Nie wytrzymał tego Mietek
więc nie ubrał już skarpetek.

Morał z tego płynie taki:
Wolę zatrzask niż buraki.
A wy wszyscy, całkowicie,
macie dziś za friko mycie.

Wystąpili:
Henryk Mimoczwartków
Mieczysław Mieczysław
Tęgiwał Jakichmało
oraz
Babcia Hanna Nadnercze

26.9.09

Jednoręka szafa kontratakuje

Co by się stało, gdyby przedwieczny multiplikator końcówek na orbicie nagle został zaatakowany przez astrologiczne mięso? Jak uchroniłby się przed jego śmiercionośnymi powidłami młodości nie posiadając zestawu do podręcznej fotosyntezy dywanów? Czy kiedykolwiek zdołałby wysłać skarpetkę alarmową w bezgraniczną przestrzeń podsmażanej gorczycy? Jak na to zareagowałyby jego przybrane głośniki endoskopowe nawet przed rozsunięciem bierzma? Dokąd zmierza śrubokręt? I w Twoim schowku na zapasowe skarpetki odnajdziesz istoty zdolne rozwiązać każdą zagadkę bytności. Nie omieszkaj zakręcić dachówki.